6 drinków bardziej marketingowych, niż myślisz

Alkohol, podobnie jak praca, w nadmiarze szkodzą zdrowiu. W piątek proponujemy z przymrużeniem oka popatrzeć na znane każdemu marketerowi narzędzia. Na zdrowie!

SEM potrójnie chmielony

Czy istnieje bardziej oczywisty alkohol, niż piwo? W życiu każdego zdarzają się sytuacje, gdy wydaje się być to jedynym słusznym trunkiem – wspólny krótki wypad ze znajomymi, impreza przy grillu, swojskie ognisko, koncert plenerowy. Lager to klasyczny towarzysz większości towarzyskich spotkań. Podobnie jak AdWords dla kampanii reklamowej – niezależnie od tego, czy pracujemy nad wizerunkiem, czy promocją danego produktu, świetnie sprawdzi się jako uzupełnienie działań.

AdWords w wersji podstawowej nie jest skomplikowanym narzędziem – krótki czas z nim spędzony pozwoli nauczyć się operować niewielkimi budżetami i stosunkowo efektywnie je wykorzystywać. Jednak wystarczy oddać stery w ręce specjalistów, aby zobaczyć diametralną różnicę w efektywności prowadzonych działań. I poznać totalne nowości – jak Smart Display Campaigns.

Fani piw kraftowych doskonale rozumieją, co odróżnia klasycznego lagera od piwa warzonego z doświadczeniem i dbałością o szczegóły. Podobnie jest w przypadku kampanii AdWords, które tylko profesjonaliści potrafią doskonale zoptymalizować i efektywnie wykorzystać potencjał drzemiący w zbieranych na bieżąco danych. Sprawa staje się naprawdę poważna, kiedy do stolika siadają znawcy rodzajów chmielu, rzucający między sobą takie hasła jak skala EBC czy wartość IBU. W świecie marketingu takimi znawcami reklamy w wyszukiwarkach bez wątpienia są praktycy DoubleClick Campaign Managera i Searcha. Wiedzą wszystko o strategicznej optymalizacji stawek i o tym, jak zarządzać kampaniami sprawnie, z rosnącym w czasie ROI i oszczędnie. Bo ostatecznie, piwo – nawet kraftowe – jest najbardziej przystępnym z alkoholi 🙂

Mailing na setki

Mailing od lat należy do Wielkiej Trójki Marketingu. Poza działaniami SEO i płatnymi kampaniami w wyszukiwarkach, wciąż nie ma od niego skuteczniejszej metody dotarcia do klienta. Dodatkowo, koszt jego wygenerowania jest szczególnie niski, w porównaniu do pozostałych metod wsparcia sprzedaży. Przez marketerów lubiany, przez klientów niekoniecznie. Aby przemawiał nie tylko do potrzeb zakupowych, ale także gustu, musi być uzupełniony przyjemnymi dodatkami – estetyczną grafiką, spersonalizowanym przekazem, świetnym copy.

Można powiedzieć, że mailing ma sporo wspólnego z mocnymi alkoholami, jak wódka czy tequila. W wersji podstawowej, niekoniecznie są smaczne, ale na pewno skuteczne 🙂 Zmieszane z ulubionymi dodatkami – stają się prawdziwymi imprezowymi hitami. Są pyszne, z przyjemnością pije się jedne po drugich i zawsze działają. Choć odrobinę podstępnie…

Real Time Bidding On Rocks

Czas na coś dla prawdziwych graczy. Tylko osoby o stalowych nerwach wygrywają aukcję – tak samo nie każdy jest w stanie sprostać whisky.

Aby dobrze wykorzystać Real Time Bidding potrzeba sporo wyczucia. Musimy złożyć odpowiednio wysoką (ale nie za wysoką) ofertę w odpowiednim czasie. A wszystko dzieje w zawrotnej szybkości – platformy DSP (Demand-Side Platform) analizują dane z niewyobrażalną prędkością, tj. poniżej 70ms. A przeciętne mrugnięcie okiem trwa około 300-400ms.

Prawdziwy koneser whisky jest nieugięty. Cola? Lód? Dla niego to profanacja, łamanie smaku szlachetnych odmian dodatkami świadczy o amatorstwie.  Tak samo nieugięty powinien być gracz na aukcji. Real Time Bidding działa w modelu aukcji Vickreya – oznacza to, że aukcję wygrywa ten, kto złożył najwyższą ofertę, ale płaci on tylko tyle, ile zaproponowała następna w kolejności osoba. Potrzeba dużego wyczucia i nerwów ze stali, aby nie przesadzić z proponowaną stawką w żadną stronę.

whisky real time bidding

W RTB jako reklamodawcy nabywamy “odsłonę”, a więc konkretnego użytkownika w czasie rzeczywistym. Dokładnie wiemy, do kogo kierujemy reklamę i ile nas to kosztuje. Skąd? Trafny przekaz reklamowy jest możliwy dzięki wykorzystaniu zebranych informacji o odbiorcy. RTB działa na tzw. twardych danych zebranych dotychczas, czyli „1st party data“. Dodatkowo można skorzystać z odpłatnych danych udostępnianych przez tzw. dostawców danych.  Jednak precyzja przekazu zależy od algorytmu analitycznego platformy DSP.

Aby naprawdę smakować whisky również trzeba zebrać sporo informacji. Dlaczego należy ją wąchać? Jaki rodzaj podaje się z wodą, a jaki z lodem? Dlaczego w ogóle rozrzedzamy trunek? Co to jest ból nerwu trójdzielnego? Czym różni się whisky od whiskey? O czym świadczy jej kolor?

Jeśli nie zbierzemy odpowiedniej ilości danych na temat trunku – nie jesteśmy w stanie maksymalnie skorzystać z dobrodziejstwa, jakie może nam dać. A nie mając odpowiedniej ilości danych, nie jesteśmy w stanie wycisnąć maksimum korzyści z modelu aukcyjnego.

Po raz pierwszy, po raz drugi, po raz trzeci – sprzedane!

Google Analytics Semi-Dry

Jak w przypadku większości narzędzi oferowanych przez Google, opanowanie podstaw GA nie należy do szczególnie wymagających zadań. Już przeciętne umiejętności przy dobrze zaimplementowanych kodach pozwalają na wyciągnięcie merytorycznych wniosków analitycznych. Prawdziwa satysfakcja pojawia się jednak dopiero wtedy, kiedy rozbudujemy swoją wiedzę o tym produkcie. Bez wątpienia efektywne działania marketingowe i biznesowe online nie są możliwe bez Analytics.

Podobnie jest z winami – wszyscy je pijemy od czasu do czasu, ale prawdziwa miłość do nich rośnie z wiedzą. Im większe mamy umiejętności w rozpoznawaniu bukietu, sprawnego dobierania dań do win czy wiedzę z zakresu samego wytwarzania tego trunku – tym większą przyjemność z obcowania z tym alkoholem wynosimy. Jesteś z tych, którzy uważają, że to tylko puste słowa sommelierów? Przekonaj się raz sam i udaj się na degustację win. A w świecie marketingu? Sprawdź, co prawdziwi specjaliści potrafią wywnioskować z Twojego GA 🙂

Facebook Ads Spumante

Knajpka z włoskim jedzeniem, lunch z przyjaciółką, potem jakiś lekki deser i kieliszek prosecco. A może letni wieczór na balkonie i idealnie schłodzony, musujący trunek? Prosecco sprawdzi się na wiele okazji. To lekkie wino łatwo polubić – najczęściej półwytrawne, delikatnie musujące, wyjątkowo łagodne, nie posiada w zasadzie żadnych cech, które mogłyby sprawić, że komuś zupełnie nie przypadnie do gustu. Wprawdzie po prosecco sięgają osoby, które posiadają przynajmniej podstawową znajomość świata alkoholi, ale jest dostępny tak naprawdę dla wszystkich. Można go kupić w każdym osiedlowym sklepie w cenach – które w porównaniu z jego francuskim bratem, szampanem – są co najmniej przystępne.

Prosecco to tzw. napój lifestylowy. W zasadzie niczym się nie wyróżnia, ale pasuje do określonego stylu bycia. Można powiedzieć, że pod tym względem przypomina Facebook Ads – typ reklamy, która chyba najbardziej wiąże się z lifestylem. Dlaczego tak jest?

Facebook dba o jakość reklam, mając świadomość, że jego użytkownicy traktują platformę jako kanał prywatnej komunikacji i ekspresji. Dlatego, w trosce o zachowanie odczucia “prywatności”,  faworyzuje naturalne, lifestylowe kreacje reklamowe.

Co więcej, umiejscowienie reklam w  streamie, nadaje im swoistej “lekkości” prosecco – użytkownicy scrollują walla i zatrzymują się na tym, co przyciągnie ich wzrok. Jeśli to reklama – trudno. Raczej nie reagują irytacją, tak jak na toplayer wyskakujący przy próbie przeczytania newsa na portalu informacyjnym.

Dzięki wyważeniu pomiędzy platformą społecznościową a słupem reklamowym, zachowuje wciąż wysoką skuteczność reklam przy jednocześnie dość niskich kosztach. Dodatkowo w prosty sposób możemy optymalizować kampanię (wybierając np. odpowiedni cel) – zupełnie w tak prosty sposób, jak skorzystanie z tańszej oferty alkoholowej na ryneczku jednego z popularnych dyskontów.

Display On The Beach

Podobnie jak słodki drink z palemką w menu każdej restauracji, tak display znajduje się w ofercie każdego portalu. Nic dziwnego – to reklama, której skuteczność nie jest być może w czasach AdBlocka i banner blindness tak wysoka, ale za to dobrze się prezentuje. Podobnie jak wyjątkowo skomplikowany mix trunków i soków w sekcji “Long drinks”. Jako marketerzy potrafimy docenić potencjał display’a, np. w kampaniach wizerunkowych. A jako użytkownicy internetu?  Każdy czasem daje się uwieść ładnej kreacji!

Niezależnie od tego, jaka forma reklamy najbardziej do nas przemawia –  z pewnością wszyscy zgadzamy się co do tego, że co za dużo, to niezdrowo. Dlatego i do prowadzenia sprawnych działań marketingowych i alkoholu trzeba mieć mocną głowę 😉

Share Button