mity seo
0

Mity SEO, które blokują rozwój Twojej firmy

SEO to podstawa działań w internecie. Wie o tym każdy przedsiębiorca, któremu zależy na pozyskiwaniu klientów w sieci. Stwierdzenie, że zasady prowadzenia dobrego SEO uległy zmianie, byłoby dużym niedopowiedzeniem. Google nieustannie wprowadza zmiany w swoich algorytmach – w tym ostrzeżenia bezpieczeństwa Chrome wprowadzone na stronach inne niż HTTPS w lipcu, czy „Medic Uptade’’ w sierpniu 2018.

Skutkiem tego jest konieczność śledzenia tych zmian na bieżąco i dostosowywanie swoich działań do nowych wytycznych. Jednocześnie, wiele trendów i „złotych zasad’, które dominowały przez lata stają się przestarzałe, a na ich miejsce pojawiają się nowe wytyczne. W marketingu zrodziło się naprawdę dużo mitów związanych z SEO. Powielając utarte schematy bez refleksji czy na pewno mają one nadal sens, odbieramy sobie szansę na pełen sukces w internecie. Nie zawsze to, co robią wszyscy jest słuszne i nie zawsze to, co inni uważają za błędy, faktycznie nimi jest.

W tym poradniku przedstawimy Ci najbardziej znaczące i nadal powielane (nawet w 2019!) mity SEO , których być może trzymasz się i nieświadomie blokujesz swoją szansę na rozwój! Znajomość tych błędnych przekonań pozwoli Ci także lepiej zrozumieć zasady w oparciu o jakie działają wyszukiwarki, dzięki czemu pogłębisz swoją wiedzę z zakresu marketingu internetowego.

Zaczynajmy!

Mit 1 – muszę przesłać swoją witrynę do Google

„Podczas wyszukiwania w Google tak naprawdę nie przeszukujesz sieci. Przeszukujesz Indeks sieci Google, a przynajmniej ten zbiór danych, który znalazł się w tym indeksie. Jest to robione za pomocą robotów Google, czyli internetowych algorytmów bazujących na sztucznej inteligencji. Roboty zaczynają od wejścia na kilka stron internetowych, a następnie śledzą linki na tych stronach, przechodzą na te strony, do których kierują te linki, wyłapują linki na tych stronach i tak dalej. Dopóki internet nie został zaindeksowany przez Google, duży fragment sieci pozostał poza tą bazą danych. ”

– Matt Cutts w lekcji 1.3 z „Jak działa wyszukiwanie?’’

Przekonanie, że musisz dodać swoja witrynę do Google, aby była tam widoczna w wynikach wyszukiwania, jest nonsensowna. Nowa witryna może przesłać adres URL bezpośrednio do Google, ale wyszukiwarki takie jak Google i tak znajdą Twoją stronę nawet jeśli tego nie zrobisz!

Cytat Matt’a Cutts’a powyżej wyjaśnia dokładnie, jak to działa. Co więcej, nawet jeśli prześlesz swoją witrynę do Google, samo przesłanie nie gwarantuje niczego. Roboty znajdą Twoją witrynę i zindeksują ją w odpowiednim czasie, więc nie martw się, że musisz „dać znać Google’’ o swojej witrynie.

Mit 2 – lepiej mieć więcej linków, niż więcej contentu

W przeszłości generowanie jak największej liczby linków kierujących do Twojej strony, bez analizowania domeny linkującej było standardowym działaniem SEO. Roboty działały tak, że im więcej linków kierowało do Twojej strony, tym więcej punktów było Ci przyznawanych. Na tej podstawie Google stwierdzał, że Twoja domena jest popularna i wartościowa, ponieważ inne strony ją linkują. Jak nietrudno się domyślić było to nieprecyzyjne i łatwe do oszukania filtrowania. Jednak pozyskując coraz więcej linków kierujących, Twoja witryna z pewnością uzyskała wyższą pozycję.

Budowanie linków (link building) jest nadal bardzo ważną częścią działań SEO. Jest w pierwszej piątce najważniejszych czynników rankingowych – zgodnie z badaniem korelacyjnym dotyczącym czynników rankingowych przeprowadzonym przez Searchmetrics (firma, która dostarcza analizy SEO i narzędzia do raportowania dla dużych przedsiębiorstw).

Nadal musisz budować linki, ale robić to w inny sposób niż kiedyś.

Kiedy algorytm Penguin 2.0 został wydany w maju 2013 roku, wszystko się zmieniło. W dzisiejszych czasach ważne jest, aby zamiast ilości skupić się na jakości uzyskiwanych linków. Czasami mniej może oznaczać więcej, jeśli wiesz, jak wykorzystywać link building we właściwy sposób.

Często pojawia się pytanie: „W co powinienem inwestować – link building, czy content marketing?” Linki są bardzo ważną częścią pozyskiwania ruchu na Twoją witrynę – nawet przy zmieniającej się strukturze linków. Jeśli jednak masz budżet na inwestowanie w swoją stronę, polecamy zatrudnienie osoby, która będzie tworzyć dla Ciebie profesjonalne treści content marketingowe.

Zbyt często, gdy firmy zatrudniają kogoś do tworzenia linków, skupiają się na ilości linków, a nie na ich jakości. Ale linkowanie już nie jest grą liczbową. Wręcz przeciwnie. Powinieneś skoncentrować się na odpowiednich (jakościowych) i różnorodnych źródłach, które prowadzą do różnych podstron w ramach Twojej strony.

Gdy inwestujesz w treści, mogą one być wykorzystywane w różnych miejscach np. na stronach internetowych, blogu, do tworzenia ofert generujących leady oraz jako posty gościnne (po modyfikacji – pamiętaj, że Google nie lubi kopii 1:1) na innych stronach. Wszystkie te typy treści z czasem wygenerują jeszcze więcej linków!

Mit 3 – dla SEO nie ma znaczenia, czy strona jest bezpieczna (szyfrowana HTTPS)

Czy zauważyłeś kiedyś, że niektóre adresy URL zaczynają się od „http: //”, a inne od „Https: //”? Być może zauważyłeś te dodatkowe „s” podczas wizyt na stronach internetowych, które wymagają podania poufnych informacji, na przykład podczas płacenia rachunków online. Krótko mówiąc, dodatkowe „S” oznacza, że Twoje połączenie z tą witryną jest szyfrowane tak, aby hakerzy nie mogli przechwycić żadnych danych. Technologia „S” to SSL, co oznacza Secure Sockets Layer.

Certyfikat SSL to narzędzie poświadczające wiarygodność domeny bądź domeny oraz jej właściciela. Potwierdza bezpieczeństwo przesyłu danych pomiędzy użytkownikiem a serwerem. Jest gwarantem zachowania poufności danych i całej komunikacji.

W sierpniu 2014 r. Google ogłosiło, że zaczęli używać HTTPS jako składowej oceny w ich algorytmach rankingowych. Wówczas oznaczało to, że jeśli Twoja witryna nadal działała na standardowym HTTP to Twoje rankingi spadły. Następnie, w październiku 2017 r., Google wydało nową wersję swojej popularnej przeglądarki Chrome – wersja 62. Jednocześnie ostrzegł użytkowników, że jeśli ich strona zawiera formularz kontaktowy (konieczność podania danych), ale nie obsługuje protokołu SSL, odwiedzający zobaczy komunikat „niezabezpieczony” obok adresu URL. Ta etykieta zaczęła pojawiać się w lipcu 2018 r.

Połączenie bezpieczne (oznaczone kłódką):

mity seo

Połączenie niezabezpieczone (oznaczone przekreśloną kłódką):

mity seo

Google publicznie ogłosił, że z punktu widzenia SEO, jeśli dwie strony otrzymały niemal identyczne rankingi w pozostałych kryteriach, to strona z włączonym protokołem SSL może finalnie wyprzedzić stronę bez tego protokołu. Ponadto, zgodnie z ostatnią ankietą przeprowadzoną przez HubSpot Research, 85% internautów twierdzi, że nie będą kontynuować przeglądania, jeśli witryna nie jest bezpieczna.

W wyniku tego włączenie protokołu SSL w Twojej witrynie daje wyraźną korzyść SEO dla wszystkich Twoich treści.

Share Button